UE spieszy Litwie z pomocą w sporze gazowym
Osoby, które w tych dniach zarezerwowały urlop na Litwie w Europie Wschodniej, mogą zupełnie niespodziewanie odczuć skutki obecnego sporu gazowego między Rosją a Białorusią. Podczas gdy gaz z Rosji dociera dotąd (jeszcze) w pełnym zakresie do Niemiec i Europy Środkowej, Litwa wydaje się coraz bardziej dostawać między młyńskie kamienie polityki Europy Wschodniej. Moskwa i Mińsk mają obecnie odmienne poglądy na sposób i zakres dostaw gazu, których najwyraźniej nie da się pogodzić. Günther Oettinger, były premier Badenii-Wirtembergii, a obecnie komisarz UE ds. energii, obawia się, że Białoruś chce celowo wciągnąć swojego sąsiada, Litwę, w konflikt, aby być może znaleźć sojuszników w Europie.
UE spieszy Litwie z pomocą w sporze gazowym
Data: 30.09.2026
W wywiadzie Oettinger wyjaśnił, że UE i jego urząd dysponują wystarczającymi przesłankami, by potwierdzić przypuszczenie, iż Rosja dostarczała Białorusi gaz w zwyczajowej ilości. Oettinger stwierdził więc, że dziwne jest, iż na Litwę dociera zaledwie 40% dotychczasowej ilości gazu. Jak zapowiedział niemiecki polityk, UE jest już zaalarmowana i bardzo szybko sama oceni sytuację na miejscu na Litwie. Jeśli Litwa jako państwo członkowskie ma problem z gazem, w ostatecznym rozrachunku dotyczy on całej UE.
Litwa i UE mogą też liczyć na dodatkową pomoc ze strony Ukrainy. Juri Bojko, minister energetyki Ukrainy, obiecał już Oettingerowi, że Ukraina może i chce pokryć własnym gazem ewentualne niedobory na Litwie i w Europie. Ukraina dostarcza gaz do Europy również własnymi gazociągami tranzytowymi i w razie potrzeby mogłaby przynajmniej tymczasowo zwiększyć dotychczasowe dostawy. Turystów i osób podróżujących służbowo po Litwie może ucieszyć wiadomość, że jak dotąd nie zgłoszono problemów związanych z brakiem gazu w hotelach w Wilnie ani w innych miastach.
Kai Rebmann